Tak się jakoś złożyło, że po 3 latach wracamy na Seszele ! To już druga wizyta w tym cudownym miejscu na Ziemi i mam nadzieję, że nie ostatnia. Wydawałoby się, że za drugim razem Seszele nas już tak nie zachwycą. Nieprawda, za drugim razem zachwyciły jeszcze bardziej. A co będzie za trzecim razem ? :-)
Ludzie zbierają różne rzeczy, jedni zbierają znaczki, drudzy zbierają anioły, inni zbierają kapsle. Ja zbieram pieczątki w paszporcie i wspomnienia związane z tym zbieraniem. Jest tyle pięknych i ciekawych miejsc na świecie i z każdego można przywieźć cudowne wspomnienia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anse Takamaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anse Takamaka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 sierpnia 2017
poniedziałek, 15 lutego 2016
Seszele - Mahe - maj 2014
Seszele... ach te Seszele, to chyba najpiękniejsze miejsce w jakim byłam.
Wyprawa na Seszele, to pierwszy samodzielny wyjazd. Pobyt w tym raju podzieliłyśmy na dwie wyspy 4 dni na Mahe i 10 dni na La Digue. Przelot z Warszawy przez Amsterdam tam (Paryż z powrotem) i Abu Dhabi, liniami Etihad ( do spółki z Air France i KLM). Podróż z dwiema przesiadkami trwa długo, kilkanaście godzin, ale jak to zwykle bywa, po wylądowaniu na miejscu człowiek o wszystkim zapomina. W zasadzie zapomina już kilka minut przed wylądowaniem gdy przez okno w samolocie widać już Seszele.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
